Kingsajz
Z Wikipedii
Kingsajz | |
Gatunek filmu | komedia fantasy |
Data premiery | 2 maja 1988 |
Czas trwania | 105 min |
Reżyseria | Juliusz Machulski |
Scenariusz | Juliusz Machulski, Jolanta Hartwig |
Główne role | Jacek Chmielnik, Jerzy Stuhr, Katarzyna Figura, Grzegorz Heromiński |
Muzyka | Krzesimir Dębski |
Zdjęcia | Jerzy Łukaszewicz |
Scenografia | Janusz Sosnowski |
Montaż | Mirosława Garlicka |
Produkcja | P. P. Film Polski |
Od lat | 12 |
Nagrody | Janusz Sosnowski Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, najlepsza scenografia |
Strona IMDb |
Kingsajz - polski film komediowy, wyreżyserowany przez Juliusza Machulskiego z 1987.
Tytuł filmu (ang. king size - królewski rozmiar) nazwiązuje do pojawiającego się w filmie napoju, dającego krasnoludkom wymiary zwyczajnego człowieka - czyli właśnie "królewski rozmiar".
[edytuj] Obsada
- Jacek Chmielnik - Olgierd Jedlina, "Olo"
- Jerzy Stuhr - szyszkownik Kilkujadek
- Katarzyna Figura - Ala
- Grzegorz Heromiński - Adaś Happs
- Jan Machulski - Kwintek
- Leonard Pietraszak - Kramerko
- Witold Pyrkosz - Bombalina
- Maciej Kozłowski - Waś
- Joachim Łamża - Zyl
- Leon Charewicz - Gil
- Bronisław Wrocławki - Pycio
- Olgierd Łukaszewicz - Paragraf
- Marek Walczewski - ojciec Ali
- Liza Machulska - Ewa, modelka
- Halina Machulska - matka Ewy
- Sławomir Kryński - mężczyzna w fezie
- Zdzisław Kuźniar - mężczyzna w berecie
- Beata Tyszkiewicz - kobieta na bazarze
- Ryszard Kotys - Nosacz, więzień
- Paweł Kruk - Muchomor, więzień
- Mariusz Saniternik - Małolat, więzień
Kostiumy filmowe zostały wykonane przez Małgorzatę Braszkę.
Uwaga: W dalszej części artykułu znajdują się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu.
[edytuj] Fabuła
W podziemiach warszawskiego Instytutu Badania Czwartorzędu istnieje zamieszkana przez krasnoludki kraina zwana Szuflandią. Jej mieszkańcy żyją w nieprawdopodobnym ścisku i biedzie, pod rządami despotycznego szyszkownika Kilkujadka. Szuflandia nie jest jednak jedynym miejscem pobytu krasnoludków. Niektórzy, dzięki tajemniczemu napojowi zwanemu Kingsajzem, zyskują ludzkie wymiary. Dzięki temu mogą żyć i pracować jako zwyczajni ludzie oraz, co ważne, korzystać z uroków związków damsko - męskich (w Szuflandii nie ma bowiem krasnoludków - kobiet). Krasnoludki, by nie stracić swojego ludzkiego wzrostu, muszą regularnie spożywać duże ilości Polo Cockty, stąd przez wrogiego im Kilkujadka i jego pomocników są zwani Polokoktowcami. Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby. Dzięki pomocy spotkanej przypadkowo Ali, której przed schwytaniem Adaś przekazał porcję Kingsajzu, a także jej przyjaciół Kwintka i Kramerki, Olgierd wraca do rozmiarów krasnoludka, by wydobyć Adasia z opresji...
Kingsajz jest pełny specyficznego humoru i widocznych nawiązań do rzeczywistości, charakterystycznych dla filmów Juliusza Machulskiego. Wyraźnie widać to chociażby na przykładzie mieszkańców Szuflandii, otrzymujących talony na muchy (jak w Polsce Ludowej kartki na mięso), czy w tytule pisma "Pasikonik" jako aluzji do peerelowskiego "Świerszczyka" Odniesienie do smutnej rzeczywistości widać także, w porównaniu głodujących i stłoczonych w ciasnych szufladach szeregowych krasnoludkach, do władzy w osobie Kilkujadka i współpracowników, używających wszelkich bogactw i korzystających z uroków Kingsajzu. Można to uznać za symbol dwóch światów - wschodnich demoludów (Szuflandia) i bogatego zachodu (Kingsajz), do którego legalny dostęp mieli tylko wybrani, zaś uciekinierzy byli traktowani jak przestępcy. W filmie nie brakuje także lżejszego humoru, którego przykładami mogą być Kwintek i Kramerko (nawiązanie do bohaterów innego filmu Machulskiego - Vabank), czy scena z filmu, w której Olo zrzuca podejrzenia przynależności do Polokoktowców na nieistniejącego mężczyznę, nadając mu nazwisko redaktorki "Pasikonika", Bombaliny, co nabiera humorystycznego charakteru, jako że Bombalinę w istocie gra mężczyzna. Twórcy filmu stanęli też przed zadaniem stworzenia imponującej scenografii, z powiększonymi do potężnych rozmiarów produktami codziennego użytku, które "grały" w scenach z aktorami - "krasnoludkami".